Data: 28/07/2006 Kategoria: Strona

Krótka historia o...

Witam tych, którzy zawitali na tę dopiero co powstającą stronę.

Jest już środek sezonu żeglarskiego i czuję, że jestem winna swoim znajomym i kibicom opowiedzenie, czym się zajmowałam przez ostatnich kilka miesięcy. Mogę to ująć tylko w jeden sposób: żeglowałam, żegluję i będę żeglować jeszcze przez kilka tygodni. Ponad miesiąc temu brałam udział w mistrzostwach Europy we włoskim Riccione. Wiatry na Adriatyku były słabe, a budujący się co dzień lokalny wiatr Sirocco, zaskakiwał. Po kilku latach niepowodzeń przy wiatrach od 5 do 10 węzłów, nabrałam zaskakującej pewności siebie, która przełożyła się na dobre starty i prędkość łódki. Końcowy wynik był miłym przypieczętowaniem dotychczasowej pracy całej grupy z trenerem na czele.

Mówią, że czwarte miejsce jest najgorsze, bo umyka medal. Ale najlepsze jeszcze przede mną.To zależy czy szklanka jest w połowie pusta, czy w połowie pełna, prawda? Zapraszam do galerii